niedziela, 3 sierpnia 2014

196. Mój scrap-kącik/My scrap corner

Dziś dla odmiany zamiast kartek, chcę Wam pokazać mój warsztat. Ostatnio coraz częściej natrafiam w sieci na zdjęcia innych blogerek, pokazujących miejsca, w których tworzą. Postanowiłam uwiecznić to, co i mi się udało stworzyć po półtora roku zajmowania się scrapbookingiem.

Today, instead of another card, I want to show you my scrap corner. Somehow, in last few days I found a lot of posts about other crafters' scraprooms. So I decided to take some photos and show my place as well. That's what it looks like after about a year and a half of being a scrapbooker.

Zacznę od tego, że niestety nie mam wystarczająco dużo miejsca, żeby zorganizować sobie scrap-kącik z prawdziwego zdarzenia, więc cały mój dobytek jest upchnięty w szafkach. Tylko Big Shot i pizzowe pudła z niepociętymi papierami stoją na wierzchu (co moja teściowa podczas jednej z wizyt skwitowała pytaniem: "dlaczego trzymacie pizzę na szafie?"). Za miejsce pracy służy mi duży stół, którego zdjęcia teraz nie zamieszczam, ponieważ w tej chwili jest niczym innym jak po prostu stołem w jadalni. Pokażę Wam natomiast zdjęcie szafki z przydasiami.

Unfortunately I don't have enough space to have a proper scrap corner. All the bits and bobs are just kept in the cabinets. Only the Big Shot and pizza boxes are kept in plain sight (probably that's why my mother-in-love once asked me a question why do we keep pizza on the top of the wardrobe). When I create, I use a big table as my worksite. I won't show you a photo of it because now it's nothing else than just a oridinary dining table. I will show you a photo af a cabinet though.

Na dolnej półce mam takie fajne szufladki, w których trzymam właściwie wszystko. Od papieru wizytówkowego, którego używam do robienia baz począwszy, na wykrojnikach i dziurkaczach skończywszy.

On a bottom shelf you can see a set of drawers I use to keep literally everything. Starting with a plain paper I use to make bases of my cards and finishing with dies and punches.



Każda szufladka ma swoje przeznaczenie i, szczerze mówiąc, nie do końca wiem jak ja się w tym orientuję. Pudełko, które stoi na kolejnej półce służy do przechowywania skrawków papierów. Zrobiłam je sama, sklejając ze sobą cztery tekturowe segregatory z Ikei. Kawałki papierów mam posegregowane według producentów i poukładane w koszulkach na dokumenty. Dodatkowo mam tam też inne szpargały, typu bibuła, połyskliwe papiery itp.

Each drawer has its own purpose, and somehow (I don't really know how) it's still working out. I mean I didn't manage to make a mess yet. The box on the shelf above is allocated to keep bits of scrapbooking paper. I made the box myself, gluing four cardboard folders from Ikea together. I keep the papers in order (each manufacturer in separate clear sheet protectors). I also keep there another types of paper (like glittery ones).

Drobiazgi typu ćwieki, guziki czy cekiny (tych ostatnich praktycznie nie używam) trzymam w pudełku - oczywiście wszystko poukładane w mniejszych pojemniczkach. Mam też taką małą komódkę z Ikei. W niej przechowuję tasiemki, kwiatki i akcesoria do stemplowania (tusze, bloczki oraz oczywiście gumowe rękawiczki). Nie ma tego dużo ale zobaczcie sami:

I keep some small embellishments (like studs, buttons or sequins) in a box. I also have a small chest of drawers from Ikea. I keep there my ribbons, flowers and stamping accesories (like inks and rubber gloves obviously). I don't have a lot of stuff but have a look:

 

To by chyba było na tyle o moim kąciku scrapowym. Za rok wrócę do tego posta i zobaczymy co się zmieniło.

I think that's all about my scrap-corner. In a year, I'll read this post again just to check how the things changed.

5 komentarzy:

  1. Świetny kącik :D Bardzo mi się podoba ten patent ze ścinkami, wszystko elegancko i na swoim miejscu! Ja swoje trzymam luzem w pudełku po koszulach, z podziałem na "drobnica" i "większa drobnica" ;) Jestem pewna że za rok sama się zdziwisz jak wiele się zmieniło ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja swój kącik mam upchany w pudełeczkach na komodzie, i w szufladzie tejże, a za biurko robi stół kuchenny :-D
    więc chwalić sie nie zamierzam, zazdraszczam wiec dziewczynom osobnego warsztatu, to napradę przyśpiesza pracę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny ten Twój kąt :) ja mam zawsze największy problem z przechowywaniem ścinków :D niezależnie od systemu i tak ich nie wykorzystuję :D

    OdpowiedzUsuń
  4. oooooooooo ile szufladek, super pomysł na przechowywanie rzeczy :d a ja ze ścinkami mam jak Mru :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za udział w moim candy :)) życzę powodzenia i zapraszam ponownie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę na moim blogu oraz za komentarz. Miłego dnia.
Thank you for visiting my blog and for your comment. Have a nice day.